Adam Kwaśny - autorska galeria malarstwa

opinie

Isar-Loisachbote / Münchner Markur 17.05.2001

Coś z Chagalla
Polski artysta wystawia w Icking

Icking (ih) – Tchnieniem Chagalla powiało w kościele ewangelickim w Icking: Adam Kwaśny, Polski artysta wykształcony w PWSSP w Łodzi, prezentuje tu 21 dzieł, wesołą w swych kolorach poezję na płótnie. Jak powiedziała na wernisażu podczas wprowadzenia Ulrike Aldebert kontakt z artystą został nawiązany poprzez syna artysty, Pawła Kwaśny, który w poprzednim roku przebywał w Icking w charakterze Au-pair. Teraz mógł on podczas otwarcia jako tłumacz wyjaśnić znaczenie obrazów.

Obrazy Adama Kwaśny przeważnie nie pokazują religijnych motywów, artysta chcał utrwalić na płótnie szeroko rozumianą religijność człowieka. Aby to osiągnąć sięgnął on po zadziwiające środki: Stworzone techniką laserunkową tła, które przypominają swymi subtelnymi kolorami zawieszony na tle nieba zachód słońca, w którym to fascynuje zmiana tonacji barw.

Pełne fantazji, wprost fantastyczne są światy kolorów, które używa artysta. Powtarzającymi się elementami są kościoły i okrągłe kopuły w kolorach tęczy. Występują także częściowo naiwne, częściowo symboliczne, robiące wrażenie ptaki, kwiaty i gałązki. Podobnie jak u Chagalla postacie stapiają się z otoczeniem. Jednocześnie artysta wybrał taki sposób malowania, który przypomina czasy średniowieczne. Raz przedstawione są razem różne epizody jakiegoś zdarzenia, to znowu ludzie w ubraniach roboczych stojący obok biblijnych postaci i górujące nad nimi ludzkie głowy. Często niektóre postacie przedstawione są tylko jako ogromne lud dowolnej wielkości, niekiedy tylko fragmentarycznie, aby ukazać ulotność istnienia, przemijanie. W ten oto sposób zachęcają te kolorowe obrazy do przemyśleń. Lekkie tło muzyczne z saksofonem (Wolfgang Bambuch) i kontrabasem (Herbert Rappenglück) na czele podkreśliły podczas wernisażu wesoły charakter pokazywanych dzieł. Wystawę można obejrzeć do dnia 24 czerwca.


Süddeutsche Zeitung 18.05.2001

Zagadki w obrazach
Namalowane kody polskiego artysty Adama Kwaśny

Bardzo trafny tytuł „opowiadania” nadał polski artysta Adam Kwaśny (urodzony w 1954 roku) swojej wystawie w kościele ewangelickim w Icking. W oparciu o średniowieczną iluminację i malarstwo tablicowe Kwaśny zaaranżował w każdym obrazie wiele scen swoich opowieści.

Bizantyjska architektura wytycza często pewne ramy i otwiera wgląd w pojedyncze wydarzenia. Figury i całe ich grupy płasko wypełniają baldachimowe przestrzenie, które widziane z ich średniowiecznej perspektywy uzyskują zamierzony naiwny charakter.

To wszystko co się rozgrywa poza tym obrębem przypomina bardziej kompozycje Chagalla, częściowo jakby oparte na twórczości Klee symboliczne budowanie motywów. Przez laserunkowe tła, pod którymi wymalowane sceny tajemniczo przeświecają i budują wrażliwą teksturę, postacie zaznaczone konturami grają swoje role.

Nawet jeśli przedstawione motywy mogą wskazywać na sakralne, w rzeczywistości ich wydźwięk nie musi być taki. Religijność jest jednakże oczywista. I mniej chodzi tu o samą wiarę w Boga i jego uwielbienie, co o samego człowieka, a raczej, choć może nie tylko, o oczywistość istnienia świata wierzeń w ogóle. Lilia, symbol niewinności w chrześcijańskiej ikonografii, wskazuje w dużej części nagim postaciom na pierwotną duchową czystość. Jednakże świętymi są jak wiadomo ludzi, jak wszyscy nieodporni na głupstwa i przywary.

Kiedy Adam Kwaśny, wykształcony w PWSSP w Łodzi, rozwijał mowę obrazu, polski reżim był wrogo nastawiony do wszelkich motywów religijnych. Dlatego malarz i grafik musiał głęboko sięgnąć do skrzyni pomysłów tak, aby to co chciał powiedzieć w ten sposób przedstawić, żeby ni będąc politycznie uchwytne jednocześnie pozostawało jednoznaczne w swej wypowiedzi. Była to pewnego rodzaju wycieczka po krawędzi, podczas której Kwaśny odnalazł tajemniczy, całkowicie poetycki i tematycznie zaangażowany sposób malowania.

Aby wpaść ma ślad sensu wypowiedzi obrazów trzeba się koniecznie zagłębić w ich detale. Jednostkowe motywy, szeroko rozpięte związki tematyczne, jak i subtelne ruchy i gestykulacje są właściwymi nośnikami treści, która na pierwszy rzut oka kryje się za kolorową, harmonijnie przedstawioną powierzchnia. Już od dawna ten sposób malarstwa stał się charakterystycznym dla Kwaśnego i zachował swój właściwy urok, także teraz, kiedy religijne motywy mogą być w Polsce już bez żadnych utrudnień prezentowane.


Adam Kwaśny grafik, malarz

Jest jedną z ważniejszych postaci wśród absolwentów Państwowej Wyższej Szkoły Sztuk Plastycznych w Łodzi. Jego dorobek artystyczny jest duży zarówno w grafice, która wydaje się podstawą jego twórczości jak i w malarstwie.

Niewątpliwą dumą Adama Kwaśnego jest jego twórczość graficzna. Od skończenia studiów, tj. od roku 1974 jest to dominująca dziedzina w jego artystycznej działalności. Jest jednym z pierwszych, którzy ukończyli założoną w 1974 roku pracownię wklęsłodruku Leszka Rózgi. Jest również jednym z jego najlepszych uczniów, a zarazem kontynuatorem myśli estetycznej swojego mistrza. Adam Kwaśny przez lata wypracował jednak swój odrębny styl, który wyróżnia go z grona uczniów Leszka Rózgi. Odróżnia go także podejście do koloru, który jest charakterystyczny zarówno w jego grafikach jak i kompozycjach malarskich. Jego prace graficzne są rozpoznawalne, są realistyczne i jednocześnie odrealnione, ściśle związane z życiem i równocześnie poetyckie.

W twórczości graficznej Adama Kwaśnego można wyróżnić co najmniej dwa nurty. Pierwszy z nich związany jest z silnym oddziaływaniem surrealizmu. Zaliczyć tutaj można liczne Akty o mocnej kolorystyce (Akt I, Akt II) oraz odrealnione przedstawienia zagubionych wśród gór bajkowych miasteczek wtapiających się w roślinność endemiczną. Górskie osady „wyrastają” na nodze z ogromnego pnia zmurszałej, starej wierzby, która zdaje się śmiertelnym zagrożeniem dla tego pięknego, górskiego miasteczka. Korzenie wierzb bywają oplecione drutem kolczastym niczym głowa Chrystusa koroną cierniową. Motyw ten przywodzi na myśl późniejsze, bo z lat 2005-2006 dwie grafiki ukazujące Chrystusa w koronie cierniowej (Chrystus). W pierwszej z nich od Chrystusa emanuje smutek i spokój, które skontrastowane są z werystycznie ukazaną koroną cierniową, przez co całe przedstawienie nabiera grozy. Drugi wizerunek Chrystusa nie jest już tak oczywisty (Chrystus II): z przestrzeni wyłania się jakby ta sama głowa, ale odrealniona. Nawet korona cierniowa nie daje nam poczucia realizmu. Kompozycja ta pozbawiona jest emocji, postać Jezusa wydaje się należeć już do innego świata i zanika w myślach oglądającego.

Drugi nurt twórczości Adama Kwaśnego związany jest z kontemplacją i gloryfikacją natury. Poświęcone są jej liczne cykle Kwiatów, czy Polnych Traw, przypominające nam o tym, co najmniejsze, czego w codziennej gonitwie i szalonym pędzie często nie zauważamy. Artysta daje nam możliwość zatrzymania się na chwilę i poznania tego mikrokosmosu, który żyje swoim własnym życiem, niezależnym od nas w swoim pięknie i prostocie. Kwaśny z benedyktyńską cierpliwością tworzy liczne, poetyckie w swej wymowie kompozycje przybliżające nam skomplikowany świat fauny i flory. Jego przedstawienia tchną łagodnością, pokazują i uczą jednocześnie, jak wspaniałe są dzieła natury, którą człowiek w swojej ignorancji próbuje zniszczyć. Realizm i szczegółowość przedstawień pozwalają nam zidentyfikować poszczególne rośliny. Kwaśny tworzy swoisty zielnik dla współczesnego człowieka. Artysta daje nam możliwość zastanowienia się nad niszczejącą naturą. Do tego nurtu twórczości należą również monochromatyczne cykle Szkiców, poświęcone lasom. Drzewa tworzą w nich skomplikowane układy, kompozycja nie jest dosłowna, wydaje się spowita tajemnicą, nie dopowiedziana i pozostawiająca pole do działania wyobraźni widza. Do końca nie wiadomo co się dzieje wśród tego starodrzewu poprzecinanego licznymi urwiskami wypełnionymi kamieniami. Nie jest pewne jak wiele trudu trzeba włożyć aby wszystkie te przeciwności pokonać i osiągnąć radość patrzenia i „piękny widok”.

Adam Kwaśny tworzy też liczne graficzne wizerunki wsi polskiej. Pretekstem do nich bywają Dworki, tak charakterystyczne dla polskiego krajobrazu. Często towarzyszą im kwiaty, zwłaszcza Malwy (Wspomnienie lata, Polska Wieś, Dworek). Jest również cykl poświęcony Fryderykowi Chopinowi z jego ukochaną Żelazową Wolą, gdzie w kompozycję wtopione są nuty z Mazurków kompozytora. Cykle te poetycko oddają senną atmosferę polskiego lata.

Nie można też pominąć w twórczości artysty wedut miejskich tworzonych od lat 90-tych. Są to widoki polskich miast z ich charakterystycznymi motywami, m.in. Łódź i Warszawa ze swoimi zabytkami i swoistą atmosferą miejską.

Równolegle do twórczości graficznej Adam Kwaśny uprawia również malarstwo. O ile grafika jest ściśle związana z naturą i realizmem, o tyle w twórczości malarskiej artysta pokazuje swoją „duszę”. Dusza Adama Kwaśnego związana jest z tym co dla niego jako twórcy jest sensem. Jego cykle poświęcone są świętom. W cyklu Boże Narodzenie pokazana jest religijność człowieka, jego przywiązanie do tradycji. Elementem zaskakującym jest wymowa bizantyńska tych dzieł. Cykl znacznie bardziej emanuje duchowością człowieka wschodu niż człowieka „zachodniego”.

Artysta osadza swoje kompozycje celowo w pustych przestrzeniach, na których rozgrywają się sceny pozornie nie powiązane ze sobą. Są one rozmieszczone w różnych partiach płótna. Pomiędzy nimi są duże, wypełnione pastelowymi kolorami przestrzenie, podzielone tak jak w malarstwie wschodnim, sferycznie. Mamy więc sferę dolną symbolizującą ziemię oraz sferę górną czyli sferę niebiańską. „Wyrysowane” sceny są starannie wyreżyserowane, opowiadające jak biblia pauperum. Ich przekaz jest podkreślony atrybutami chrześcijańskimi, które łączą poszczególne sceny. W centrum zainteresowania artysty jest człowiek i dopiero poprzez niego jest ukazany aspekt religijności i duchowości. Tajemniczość i poetyckość tych przedstawień artysta podkreśla naiwnością, wręcz pozorną nieporadnością, jaka towarzyszy malarstwu prymitywnemu. To wrażenie jest podkreślone zestawieniami kolorystycznymi. Pastelowe, ale zarazem mocne róże obok turkusu, zielenie i niebieskości obok pomarańczu.

Niektórzy z krytyków poddają myśl o związku malarskiej twórczości Adama Kwaśnego z twórczością Chagalla czy Kleego. Jednak po zastanowieniu nie możemy tych artystów porównywać. U Adama Kwaśnego widzimy religijność i duchowość rodem ze średniowiecza. Z gotyckim budowaniem przestrzeni, z wymową atrybutów, również z typowym dla średniowiecza sposobem przedstawienia perspektywy oraz izokefalizmu przedstawień grupowych. Można zastanowić się nad związkiem tych kompozycji z witrażem średniowiecznym, z powodu okonturowania poszczególnych postaci oraz intensywności barw. Wydaje się jednak, że źródła dla którego twórczość Adama Kwaśnego jest taka, a nie inna należy upatrywać przede wszystkim w jego wrażliwości związanej z miejscem urodzenia (Góry Beskidu) jak i dziedzicznej po ojcu malarzu skłonności do kontemplacji natury człowieka i przyrody.

Maja Marquardt